www.zasilsie.pl

Umiejętność poprawnego majsterkowania może być bardzo przydatna na każdym etapie życia. Gdy mieszkamy sami w kawalerce, coś się zepsuje – żaden problem, wystarczy śrubokręt, taśma i klucz, by za godzinkę wszystko działało jak trzeba. Bierzemy ślub, kupujemy mieszkanie i trzeba zrobić mały remont? Po co nam ekipa, skoro sami dobrze sobie poradzimy.

A co, jeśli taki tata później musi zostać z dzieckiem i opiekować się maluchem w ramach urlopu tacierzyńskiego? Lub rezygnuje z pracy, aby zająć się synkiem czy córeczką? Majsterkowanie również bywa bardzo pomocne. Jak powszechnie wiadomo, w domu może się zepsuć wszystko, łącznie z wyposażeniem dziecięcego pokoju czy zabawkami. Zepsuć mogą się również sprzęty, które są nam w danym momencie potrzebne do opieki nad dzieckiem, np.

mikrofalówka, w której mieliśmy zamiar podgrzać pokarm albo zmywarka, która właśnie miała umyć dziecięcą miseczkę. Co w takiej sytuacji robi mama? Najczęściej czeka na małżonka, który rozbierze sprzęt na drobne części i znajdzie przyczynę usterki. Wobec tego ta majsterkowiczowska przewaga ojca, który zostaje w domu z dzieckiem, jest oczywista.

Pod tym względem panowie radzą sobie z wychowaniem znacznie lepiej. Tata majsterkowicz może okazać się przydatny małemu odkrywcy również wtedy, gdy przychodzi czas na zmontowanie skomplikowanej zabawki czy wspólne układanie klocków. Mamy nie mają tak rozwiniętego zmysłu technicznego, jak tatusiowie, dlatego z podobnymi zadaniami radzą sobie nieco gorzej.

To dobry argument dla ojców, którzy zastanawiają się, czy powinni zostać w domu z dzieckiem.