ani machina

codzienne przedsięwzięcia

Zbyt duży przyrost naturalny wśród kotów jest problemem w zasadzie na całym świecie. Dlatego nikogo nie dziwią działania podejmowane na rzecz ograniczenia ich populacji. Najskuteczniejszym i równocześnie najbardziej humanitarnym sposobem na rozwiązanie tego kłopotu jest powszechna sterylizacja. W praktyce sterylizuje się głównie kotki, ale czasami również kocury. Te pierwsze pozbawia się jajników oraz macicy, a tych drugich jąder. Po takim zabiegu rozmnażanie przestaje być możliwe. Działania te dotyczą głównie kotów wolnożyjących, ale nie tylko. Każdy rozsądny weterynarz doradzi, aby wysterylizować także tego kota, który żyje z nami w domu, także wtedy, gdy nie wychodzi na zewnątrz.

Z jakich powodów? Bardzo prozaicznych. Kotka, której nie poddamy zabiegowi sterylizacji będzie miała regularną rujkę – wyczerpującą dla niej fizycznie i bardzo męczącą dla domowników. Kocur z kolei będzie znaczył teren moczem, na co nikt normalny sobie nie pozwoli. Sterylizacja ma również ten plus, że ogranicza ryzyko zapadania na niektóre choroby, na przykład ropomacicze. Dla wysterylizowanych kotów należy dobrać specjalną karmę dedykowaną kotkom po zabiegu oraz kastratom. Jest ona mniej kaloryczna, zawiera również składniki wspomagające pracę nerek oraz układu moczowego, które po sterylizacji są nieco bardziej narażone na dolegliwości. Kot po sterylizacji ma większy apetyt, jest też często mniej ruchliwy i energiczny. Aby nie tył, trzeba podać mu karmę zawierającą mniejszą dawkę kalorii.

Takich produktów jest na rynku bardzo wiele.